Depresje, fobie, lęki, nerwice natręctw jeszcze pół wieku temu traktowane jako wstydliwe choroby wymagające leczenia w zakładzie zamkniętym, w ostatnich latach przestały być powodem do wstydu. Zyskały nawet miano chorób cywilizacyjnych, a ich leczenie w gabinetach terapeutów w pewnych kręgach może nawet być powodem do dumy.

Współczesne metody leczenia zaburzeń psychicznych w dużej mierze opierają się właśnie na terapii poznawczo-behawioralnej. Środki farmakologiczne stosowane są jedynie w przypadku, gdy sama terapia nie przynosi poprawy stanu zdrowia pacjenta. Jednak nawet w przypadku sięgnięcia po leki antydepresyjne czy uspokajające zaleca się kontynuowanie terapii.

Terapia poznawczo-behawioralna za główny cel stawia sobie zmianę sposobu myślenia pacjenta. Konsekwencją tej zmiany jest także zmiana sposobu zachowania, co z kolei ma bezpośredni, pozytywny wpływ na samopoczucie w sferze emocjonalno-uczuciowej.

W tego rodzaju terapii bardzo wiele zależy od pacjenta, jego dobrej woli i chęci do zmian. Pierwszym krokiem zawsze jest ustalenie celu terapii, w następnych krokach pacjent przy pomocy terapeuty pracuje nad osiągnięciem tego celu. Warto tu podkreślić, że terapeuta jest kimś w rodzaju przewodnika, nauczyciela, który uczy pacjenta technik i metod radzenia sobie z problemem. Skutecznie przeprowadzona terapia nie tylko pozwala osiągnąć cel, czyli usunąć problem, ale także wypracować u pacjenta umiejętność samodzielnego diagnozowania problemów i radzenia sobie z nimi. W ostatecznym efekcie dochodzi więc do sytuacji, gdy pacjent sam staje się swoim terapeutą. W kryzysowych sytuacjach potrafi właściwie zdiagnozować swój stan, ocenić skalę problemu, oraz skutecznie się z nim uporać.

Standardowa terapia poznawczo-behawioralna trwa od sześciu tygodni do sześciu miesięcy, przy cotygodniowych sesjach trwających maksymalnie godzinę. Tempo terapii oraz czas jej trwania są w całości uzależnione od pacjenta. Dobry terapeuta nigdy nie narzuca z góry swojego sposobu myślenia i działania, jest otwarty na propozycje pacjenta, jego gotowość lub jej brak. W przypadku, gdy pacjent ma problemy z otwarciem się, mówieniem śmiało o swoich problemach, ogarnia go wstyd, złość lub strach przed wypowiedzeniem na głos tego, co go najbardziej dręczy, pierwszym elementem terapii jest ośmielenie pacjenta. Dopiero później można skupić się na określeniu celów i wytrenowaniu technik rozwiązywaniu problemów.

Powodem do podjęcia terapii powinna być przede wszystkim chęć zmian. Jeśli pacjent ma świadomość, że jego lęki, fobie czy depresja utrudniają mu życie, a nie umie sobie sam z nimi poradzić, rozwiązaniem będzie terapia poznawczo-behawioralna w OPRO. Efektem będzie nie tylko wyeliminowanie dolegliwości, ale również, a może przede wszystkim, nauka samodzielnego radzenia sobie w kryzysowych sytuacjach mogących powodować nawrót problemów.