Palenie tytoniu a ryzyko wystąpienia depresji

Palenie tytoniu a ryzyko wystąpienia depresji

Palenie tytoniu stanowi ważny problem w zakresie zdrowia publicznego, wobec którego podjęto wiele strategii prewencyjnych. Niemniej jednak, palenie występuje nieproporcjonalnie częściej u osób z rozpoznanymi chorobami psychicznymi. Często rozważa się ten problem, jako drugorzędny cel terapeutyczny, w leczeniu zaburzeń psychicznych. Staje się coraz bardziej oczywiste, że palenie nie jest nieszkodliwe dla zdrowia psychicznego, i w rzeczywistości może potęgować chorobę psychiczną i przyczyniać się do jej nadejścia. Na poziomie neurobiologicznym, może się to wiązać z wpływem nikotyny na regulację neurotransmisji monoaminy, łącznie z dopaminą, poprzez rozprzestrzenianie ścieżek cholinergicznych.




Palenie tytoniu może, zdaniem badaczy tego zjawiska, zwiększać prawdopodobieństwo wystąpienia zaburzeń nastroju. Naukowcy dysponują już teraz dowodami, że palenie tytoniu zwiększa ryzyko wystąpienia depresji. Badania pokazują, że palenie wyprzedza pojawienie się depresji. Posiadamy jednak ograniczone dane z padań podłużnych na temat powyższych następstw uzależnienia od nikotyny.  W opisywanym przez autorów, badaniu epidemiologicznym, zbadano status uzależnienia od nikotyny, jako czynnika ryzyka wystąpienia depresji, korzystając z danych z badań podłużnych z ostatnich 10 lat oraz z danych pochodzących z badań przekrojowych. Osoby badane dla potrzeb omawianej pracy pochodziły z programu badawczego początkowo określającego epidemiologię osteoporozy u kobiet w Australii, który został następnie rozszerzony o zaburzenia psychiatryczne oraz choroby somatyczne. Badania rozpoczęto w latach 1994-1997 i były kontynuowane przez 10 lat. Zbierano dane na temat stylu życia, palenia tytoniu, spożycia alkoholu, poziomu zwyczajnej aktywności fizycznej i narażenie na zachorowanie. Palenie tytoniu oznaczało tu wypalanie regularnie więcej niż jednego lub dwóch papierosów dziennie przez okres ostatnich 6 miesięcy. Zwykła aktywność fizyczna była określona jako dodatnia, gdy badany zaznaczał, że spaceruje, porusza się bądź pracuje energicznie lub uczestniczy w ćwiczeniach gimnastycznych. Wystawieniem na zachorowanie określono choroby układu krążenia a także cukrzycę pierwszego i drugiego typu. Przeprowadzano też wywiad kliniczny w celu wykrycia kobiet, które chorowały na depresję oraz określenia wieku wystąpienia choroby. Rozpoznawano palenie nikotyny, jeśli miało ono miejsce przed zdiagnozowaniem depresji. Wśród badanych kobiet ( N=1043), u 237 zdiagnozowano depresję, natomiast u 806 osób nie zdiagnozowano depresji. Wykazano, że depresyjne osoby biorące udział w badaniu były młodsze i częściej paliły tytoń, niż osoby zdrowe. Rozpowszechnienie palenia wśród depresyjnych kobiet było wyższe i paliły one więcej ( średnio 15 papierosów dziennie), niż kobiety w grupie kontrolnej. Wykazano, że aktywność fizyczna chroniła przed depresją, jednakże związek między paleniem, a depresją nie został wyjaśniony różnicami w zakresie aktywności fizycznej. W okresie prowadzenia badań u 87 spośród 781 palących kobiet wystąpiła depresja.



Z kolei wśród 584 niepalących kobiet, tylko u 38  wystąpiły zaburzenia depresyjne. Przeprowadzone badanie  przynosi, zdaniem badaczy, dowody zgodne z założoną hipotezą, że palenie tytoniu jest powiązane z depresją. Prezentowane dane sugerują, że palenie wiąże się z dwukrotnie zwiększonym ryzykiem wystąpienia depresji w okresie 10 lat prowadzonych obserwacji. Zależność ta nie wiązała się z wiekiem ani aktywnością fizyczną, ani konsumpcją alkoholu. Autorzy powołują się na badania norweskie, w których w czasie 11 lat prowadzonych obserwacji, odsetek pierwszych zachorowań na depresję rósł razem z paleniem, na przykład palący najwięcej papierosów mieli ryzyko wystąpienia depresji czterokrotnie wyższe, niż osoby nie palące.  Inne badania przyniosły wsparcie dla kolejnej tezy mówiącej o tym, że depresja i palenie koegzystują jako fenomen o wspólnym podłożu, na przykład genetycznym.

Skuteczność bupropionu ( bupropion), stosowanego zarówno w leczeniu depresji, jak w uzależnieniu od nikotyny, może wskazywać na wspólnotę tych dwóch stanów na poziomie neurochemicznym. Autorzy omawianej pracy uważają, że zebrane przez nich dane wskazują dobitnie, że palenie tytoniu pełni niekorzystną rolę w depresji oraz, że potrzeba zwiększenia wysiłków obejmujących palenie za cel rutynowych interwencji.

Powiązane artykuły



Warto przeczytać:


Ostatnio dodane